środa, 1 października 2014

Szarlotka sypana

Ta szarlotka kojarzy mi się z latami 90-tymi. Nie wiem, czy to wtedy powstał ten przepis, ale na pewno ja zrobiłam ją wtedy pierwszy raz i jeszcze wtedy z pomocą mamy - jako "Apple pie" na tydzień języka angielskiego w liceum. I jeszcze kojarzy mi się z filmem "Młode wilki", ale dlaczego - tego już nie wiem :) Podobno bardziej niż cokolwiek  naszą pamięć potrafią przywołać zapachy, a ja za każdym razem, gdy robię to ciasto widzę siebie jako licealistkę i przypominają mi się sceny z filmu, który wtedy mi się tak podobał :) Przepis zamieszczam więc z powodów sentymentalnych, bo jak sądzę, wszyscy go już znają. Ale może jest ktoś, kto jeszcze o szarlotce sypanej nie słyszał i odkryje to ultraszybkie, nietypowe, ale pyszne ciacho:)



SKŁADNIKI:

1 szklanka mąki
1 szklanka kaszy manny
1 szklanka drobnego cukru (robiłam też z pudrem, a także z drobnym brązowym )
1 łyżeczka proszku do pieczenia (pojawia się w przepisach, ale ja robię bez)
ok 1,7 kg jabłek - koniecznie kwaśnych i soczystych - antonówka, reneta
2 łyżeczki cynamonu (według uznania)
3/4 kostki dobrej jakości masła (nie margaryny!) - schłodzonego

WYKONANIE:

Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Tortownicę o średnicy około 21 cm wykładamy papierem do pieczenia (dno i boki). Mąkę, kaszę, cukier i ewentualnie proszek do pieczenia mieszamy dokładnie w misce. Obrane jabłka ścieramy na grubej tarce i mieszamy z cynamonem. Na dno tortownicy wysypujemy 1 szklankę suchej mieszanki i wyrównujemy, na to rozkładamy połowę ilości jabłek, wyrównujemy, znów wysypujemy szklankę suchych składników, kładziemy drugą warstwę jabłek i na koniec wysypujemy równą warstwę pozostałej ilości suchych składników. Następnie gęsto dziurkujemy "ciasto" (np. patyczkiem do szaszłyków), aby ułatwić wniknięcie masła do wszystkich warstw. Na wierzch ścieramy na grubej tarce masło (najłatwiej będzie się je ścierać, gdy będzie mocno schłodzone) i delikatnie wyrównujemy, nie ugniatając. Sok z jabłek i masło wsiąkną w suche składniki i utworzą razem miękkie ciasto, a na wierzchu powstanie bardzo chrupiąca skórka. Pieczemy w 180 stopniach około 45 minut. Szarlotka ta jest pyszna na ciepło, po lekkim przestygnięciu.

sobota, 20 września 2014

Sos barbecue

Wypróbowałam kilka przepisów na sos BBQ, ale żaden nie urzekł mnie tak, jak sos Gordona Ramsay'a. Dla mnie idealny w smaku, o gęstej konsystencji, błyskawiczny w przygotowaniu, co uwielbiam :) Był tego lata grillowym hitem, ale nie tylko. W domu uświetnił po prostu wszystko - kanapki, mięsa na zimno i ciepło, sery. Nie zrażajcie się tym, że przygotowany jest na bazie keczupu, moim zdaniem właśnie keczup sprawdził się tu idealnie, właśnie ze względu na swoją konsystencję. Zresztą nie wypada chyba dyskutować z przepisem Gordona :) Wybierzcie tylko taki najlepszej jakości. Naprawdę Wam polecam!


SKŁADNIKI (na małą miseczkę, dla większej liczby fanów sosu BBQ zróbcie z podwójnej ilości:))

1 cebula, może być czerwona
3 ząbki czosnku
czubata łyżka brązowego cukru
1 czubata łyżeczka wędzonej papryki w proszku (lub więcej, jeśli lubicie mocno wędzony aromat)
ok 1 łyżki octu, może być z czerwonego wina, robiłam też z balsamicznym i jabłkowym
1-2 łyżeczki sosu Worcestershire (ja robiłam również bez)
ok 6-8 łyżek keczupu dobrej jakości
sól, pieprz
olej

WYKONANIE:

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę pokrojoną w bardzo drobną kosteczkę. Cebulę solimy, pieprzymy i smażymy do lekkiego zrumienienia, dodajemy czosnek posiekany lub przeciśnięty przez praskę, a następnie cukier. Smażymy kilka chwil mieszając, aż cebula i cukier się skarmelizują - o ten smak (obok wędzonego) właśnie chodzi w sosie BBQ.  Dodajemy wędzoną paprykę i smażymy jeszcze około minuty, a następnie ocet, który odparowujemy przez kilka chwil. Dodajemy sos Worcestershire i keczup i smażymy kilka minut do zgęstnienia. Doprawiamy solą (jeśli trzeba) i pieprzem - ja zawsze dodaję sporo.

piątek, 22 sierpnia 2014

O tym, jak o świcie kroiłam pory i ugotowałam czterdzieści litrów zupy, czyli mój Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku 2014

W samym środku sierpnia znalazłam się w samym środku poznańskiego Starego Rynku, który zamienił się w tym czasie w kulinarną wyspę szczęścia - dla amatorów, koneserów, zapaleńców i poszukiwaczy dobrego jedzenia. Moja relacja z Festiwalu będzie bardzo subiektywna, bo nie uczestniczyłam w nim, aby rozkoszować się powolną degustacją niezliczonych win, serów, wędlin, nalewek, wypieków i wielu innych cudowności, ale aby szerzyć wiedzę - jak się może domyślacie - o ziemniakach. A grunt okazał się podatny! Ale po kolei:
Dla tych, którzy nie wiedzą - w tym roku Ogólnopolski Festiwal Dobrego Smaku miał już swoją VIII edycję. Jest to ogromna impreza z licznymi kulinarnymi atrakcjami. U ponad stu wystawców można było spróbować najlepszych wędlin, wspaniałych serów, prawdziwych chlebów na zakwasie, przeróżnych przetworów - od ajvaru, poprzez pesto, na hummusie kończąc, miodów, piwa, wina i wielu, wielu innych przysmaków. Podczas Festiwalu odbyło się wiele pokazów kulinarnych, koncertów, warsztatów, konkursów - w tym roku restauratorzy rywalizowali w konkursie na najlepszą golonkę po wielkopolsku, a domowe nalewki walczyły o tytuł Polskiej Nalewki Roku. Więcej szczegółowych informacji na temat Festiwalu znajdziecie tutaj. 
A co tam robiłam ja? Przyjechałam do Poznania wraz z firmą Europlant, aby na "stoisku informacyjno-degustacyjnym" numer 44 pełnić rolę kucharki, hostessy, pasjonatki i propagatorki ziemniaczanej wiedzy i ziemniaczanych smaków. Miejsce było idealne - pomiędzy dziesiątkami kramów przepływał nieustający i wartki strumień ludzi, których zmysły pobudzone milionem zapachów, żądne były informacji i degustacji.




Na festiwalowej scenie swoje pokazy kulinarne mieli m.in. Grzegorz Łapanowski, Jan Kuroń, Krystian Szopka - szef kuchni poznańskiego Sheratona.
Museum Cafe w poznańskim Muzeum Archeologicznym zamieniło się na ten czas w potężne laboratorium smaku - o polskich serach długo dojrzewających opowiadał Gieno Mientkiewicz, o ekonomii w kuchni - Jan i Aneta Kuroniowie, o winach - Robert Makłowicz, o wędlinach dojrzewających z Podlasia - Andrzej Fiedoruk i Lech Zwolan.
Laboratorium smaku pt. "Wszystkie smaki pyry" poprowadził Krzysztof Korolewicz, dyrektor firmy Europlant, który - uwierzcie mi - każdego potrafi uczynić fanem ziemniaków :) Tematem były oczywiście typy kulinarne ziemniaków.



Dużą atrakcją Festiwalu były również warsztaty dla dzieci, prowadzone przez Katię Roman-Trzaskę (założycielkę szkoły gotowania dla dzieci Little Chef w Warszawie). Partnerem warsztatów był Europlant, więc łatwo zgadnąć, że tematem warsztatów były ziemniaki. Najmłodsze pokolenie wyrasta w pełnej świadomości kulinarnej i raczej nie będzie miało problemów z rozróżnieniem typów kulinarnych ziemniaków, bez trudu też dobierze odpowiednie ziemniaki do różnych potraw.


Na zdjęciu ziemniaki fioletowe Blue Congo, piękne






Ale co innego "dorośli" - młodsi, starsi, w średnim wieku - bardzo wielu z nich miało wręcz enigmatyczne pojęcie o ziemniaku! Zobaczyłam to stacjonując przez cztery dni w naszym ziemniaczanych kramie i rozmawiając z dziesiątkami ludzi, którzy bardzo żywym zainteresowaniem reagowali na naszą ziemniaczaną wystawę. Niemal przez cały dzień otaczał nas wianuszek ludzi dopytujących się o mnogość odmian, różnice między typami kulinarnymi ziemniaków, "a które ziemniaki na kluski, a które na sałatkę". Mnóstwo narzekało na jakość ziemniaków w miejscu zakupu i prawie żadną wiedzę sprzedających na temat tego, czym handlują. Zgodnie uznaliśmy, że należy walczyć z niesprawiedliwym traktowaniem ziemniaka w naszym kraju, który przecież "ziemniakiem stoi". "To o ziemniakach można tyle mówić?" "Ale jak to, 126 odmian? Aż tyle?" "Nigdy nie widziałem takich ładnych ziemniaków!" "Chcemy opisanych ziemniaków dobrej jakości!" "Aaa, to już wiem dlaczego mi ostatnio placki nie wyszły!" - to słyszeliśmy od odwiedzających nasze stanowisko.






Serca naszych ziemniaczanych fanów podbijaliśmy dodatkowo zupą ziemniaczano- porową, marcepanami z ziemniaków, ziemniaczaną sałatką i ziemniakami smażonymi z rozmarynem. Dla ciekawostki przerobiliśmy kilkadziesiąt kilogramów ziemniaków :) Moje poznańskie poranki zaczynałam od pokrojenia kilku kilogramów porów na zupę i robienia hurtowej ilości sałatki oraz marcepanów. Pierwszego dnia wydawało mi się to heroicznym wysiłkiem. Ugotowaliśmy czterdzieści litrów zupy, ulepiliśmy blisko tysiąc marcepanów, mieszaliśmy dziesiątki kilogramów sałatki. Ale gdy zobaczyłam jak poznaniacy i turyści przybyli na Festiwal ochoczo degustują i wyrażają swoje uwielbienie dla ziemniaczanych dań, pytają o przepisy - drugiego dnia wstałam przed budzikiem :)



Oczywiście nie udałoby mi się ugotować tych wszystkich ilości bez pomocy nieocenionej Pani Otolii - dziękuję !!! Dziękuję również Ewie za to, że zdradziła mi sekretny przepis na cudowny sos do ziemniaczanej sałatki, oraz Monice i Malwinie za wspólna pracę na stoisku. Za wspaniały wyjazd dziękuję Krzysztofowi Korolewiczowi - bardzo się cieszę, że mogłam tam z Wami być, a kierownikowi projektu - Jarosławowi - za to, że czuwał, aby się wszystko udało :)
Przepisy na zupę znajdziecie tutaj, a przepisy na sałatkę i marcepany pojawią się w niedalekiej przyszłości :)
Tu też ciekawie o ziemniaku:
Warsztaty kulinarne w Nosowie
Jak kupować i przechowywać ziemniaki
Jedzmy ziemniaki! O typach kulinarnych raz jeszcze.

Cała masa ziemniaczanych informacji na FB


A tak smakuje Poznań późnym wieczorem, ale to już zupełnie inna historia...



fotografie Jarosław Stawiszyński i Wojciech Wójcik

poniedziałek, 7 lipca 2014

Burgery z pieczonym ziemniakiem

To nie będą kotlety ziemniaczane, ani bułka z ziemniakiem zamiast mięsa, ale kotlet między dwoma połówkami wspaniałego pieczonego młodego ziemniaczka, właśnie zamiast bułki. Tak - na zdjęciu nie ma bułki - to pieczony ziemniak :) Do tego najlepszy na świecie pomidor malinowy, cukrowa cebulka i majonez z młodym czosnkiem. Podobną wariację na temat burgerów zobaczyłam na stronie Love Potatoes i od razu wiedziałam, że to musi być pyszne, ale że aż tak ? :)))


SKŁADNIKI (na 8 małych porcji):

8 średnich ziemniaków (ja upiekłam młode ziemniaki Colette)
O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 
olej
1 duży pomidor malinówka
1 duża cebula cukrowa
8 łyżek majonezu
kilka ząbków młodego czosnku - wg uznania
sól, pieprz

8 kotlecików wołowych, np. z tego przepisu

WYKONANIE:

Piekarnik nastawiamy na 200 stopni. Ziemniaki szorujemy, pozostawiamy w skórkach, smarujemy olejem, oprószamy solą i pieczemy do miękkości. W tym czasie możemy wyrobić mięso i uformować kotlety. Pod koniec pieczenia przygotowujemy plastry pomidora i cebuli, mieszamy majonez z czosnkiem. Ponieważ kotleciki smażą się błyskawicznie, możemy je usmażyć po wyjęciu ziemniaków z piekarnika. Ziemniaki kroimy na połówki, oprószamy lekko solą i pieprzem, smarujemy majonezem z czosnkiem, wkładamy w środek plastry pomidora i cebuli oraz kotlecika.


Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.




sobota, 5 lipca 2014

Ciasto ucierane z truskawkami i kruszonką

Miseczka owoców lata - truskawek, czereśni, malin, porzeczek i wszystkich innych cudowności to dla mnie pełnia szczęścia :) I z reguły tylko od czasu do czasu obciążam je balastem mąki, cukru i masła. Ale TO CIASTO jest warte grzechu. Odkąd pojawiły się truskawki piekłam je już kilka razy - na festyny, zakończenia roku, wycieczki - tym sposobem zawsze udaje mi się uniknąć sytuacji, gdzie blacha ciasta znika w jeden dzień w żołądkach domowników :) Jednemu kawałkowi ciasta nie odmawiam, dwóm - już tak, choć wymaga to pewnego wysiłku :) Drogie Panie - upieczcie to ciasto na najbliższą imprezę, same zjedzcie tylko kawałeczek, a sukces będzie gwarantowany - wszyscy będą chwalić Wasze umiejętności kulinarne i płaski brzuch :)) Przepis wypatrzyłam na Moich Wypiekach, ale co nieco go zmodyfikowałam.


SKŁADNIKI (na prostokątną formę 20x35) :

200 g miękkiego masła (pokusiłam się raz upiec to ciasto z margaryną, ale to już nie było to samo)
190 g cukru
1 łyżka cukru waniliowego
szczypta soli
4 duże jajka
200 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
40 g mąki ziemniaczanej
80 dag truskawek lub innych owoców (na blachę o podanych wymiarach)

na kruszonkę:

150 g mąki
100 g masła schłodzonego
80 g cukru pudru
2 łyżeczki cukru waniliowego

WYKONANIE:

Mąkę przesiewamy z proszkiem do pieczenia i mąką ziemniaczaną i odstawiamy. Piekarnik nastawiamy na 175 stopni. Truskawki odszypułkowujemy. Miękkie masło ucieramy z cukrem na puch, dodajemy cukier waniliowy i szczyptę soli i dalej ucieramy. Dodajemy po jednym jajku dalej ucierając. Do masy wsypujemy przesiane suche składniki i mieszamy łyżką. Aby przygotować kruszonkę do miski wsypujemy mąkę, cukier puder i cukier waniliowy, dodajemy zimne masło w kawałkach i szybko rozcieramy na kruszonkę. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia przekładamy ciasto, wyrównujemy i układamy na nim truskawki przekrojone na pół (przekrojoną częścią do góry), posypujemy kruszonką. Pieczemy 45 minut w 175 stopniach.

Domowy kisiel czereśniowo-truskawkowy

Kiedy okazuje się, że zrobiłam czegoś za mało, bo wszyscy narzekają, że nie było dokładki - to na pewno oznacza, że było dobre:) Przepis podaję na 4 porcje, ale łasuchy niech zrobią z podwójnej ilości :)



SKŁADNIKI:

3 szklanki letnich owoców - ja użyłam truskawek i czereśni
1 szklanka wody plus 0,5 szklanki do rozpuszczenia mąki ziemniaczanej
4 łyżki cukru 
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego lub cukru waniliowego 
4-5 łyżeczek mąki ziemniaczanej

WYKONANIE:

Z czereśni usuwamy pestki, a z truskawek szypułki. Owoce z cukrem i ekstraktem waniliowym gotujemy 1-2 minuty w szklance wody. Mąkę ziemniaczaną rozpuszczamy dokładnie w pół szklanki ziemnej wody i wlewamy do gotujących się owoców mieszając. Gotujemy około 1 minuty. 



czwartek, 22 maja 2014

Tortilla hiszpańska

W repertuarze dań z ziemniaków pojawi się dziś tortilla de patatas - tortilla española, w wersji najbardziej klasycznej. Można ją jeść na ciepło, ale również na zimno jest przepyszna, zwłaszcza z wszelkimi czosnkowymi sosami. Wbrew niektórym opiniom nie jest trudna do zrobienia. Sposób przygotowania starałam się napisać jak najbardziej szczegółowo, posiłkując się oryginalnym przepisem pochodzącym z książki, którą kupiłam w Barcelonie. 



SKŁADNIKI:

600 g ziemniaków - typ kulinarny A - użyłam odmiany Regina

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

pół szklanki oliwy z oliwek
2 średnie cebule
6 dużych jajek
sól, pieprz
natka pietruszki 

WYKONANIE:

Cebulę kroimy w cienkie piórka. Na patelni o średnicy około 25 cm rozgrzewamy całą oliwę i smażymy cebulę na średnim ogniu, przez kilka minut, aby się zeszkliła. W tym czasie ziemniaki obieramy i kroimy w cienkie, około 2 mm plasterki. Pokrojone ziemniaki dodajemy do cebuli, mieszamy i smażymy na niewielkim ogniu przez 15-20 minut, do miękkości, często mieszając. Ja przez większość czasu dusiłam je pod przykryciem, dzięki czemu wszystkie równo zmiękły. Usmażone ziemniaki z cebulą przecedzamy przez sito umieszczone na misce, aby oddzielić nadmiar oliwy, który wykorzystamy potem. Jajka rozbijamy do dużej miski, roztrzepujemy, solimy (około 3/4 - 1 łyżeczka), dodajemy sporą ilość świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Do jajek delikatnie dodajemy ziemniaki i odstawiamy na 10 minut. Jeśli na patelni pozostały jakieś przypieczone kawałeczki, usuwamy je drewnianą łyżką i rozgrzewamy 4 łyżki oliwy, którą odcedziliśmy. Przygotowujemy duży talerz, który będzie potrzebny do odwrócenia omleta na druga stronę. Wlewamy masę jajeczną, wyrównujemy powierzchnię i smażymy na średnim ogniu 5-6 minut, poruszając patelnią, aby ścięty spód zbyt nie przywierał do dna, a masa do boków patelni. Po 5-6 minutach spód oraz boki tortilli są wyraźnie ścięte. Aby obrócić tortillę na druga stronę, przykrywamy patelnię talerzem i pewnie dociskając talerz do patelni obracamy patelnię do góry dnem, tak aby omlet znalazł się na talerzu usmażoną częścią do góry. Na patelni rozgrzewamy 1-2 łyżki pozostałej oliwy i zsuwamy olet z talerza , aby dopiec go z drugiej strony. Smażymy około 3 minut. Zsuwamy omlet na talerz i odstawiamy na 5 minut, zanim będziemy kroić. Posypujemy posiekaną natką pietruszki. Podajemy na ciepło lub na zimno z sosem czosnkowym na bazie jogurtu lub majonezu.


Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



niedziela, 18 maja 2014

Łosoś pieczony z koperkiem, cytryną, pomidorkami i rodzynkami

Łosoś w wersji podobnej do pstrąga w tym przepisie. Ten zestaw dodatków do ryby to mój ulubiony, do łososia sprawdziły się pysznie. Nie obawiajcie się dodania całego pęczka koperku - upieczony wraz z łososiem jest wspaniały. Pomidorki, jak również łososia pozbawiłam skóry, po upieczeniu wszystko rozpływa się w ustach.


SKŁADNIKI (na 4 małe porcje):

0,5 kg świeżego łososia
estragon i oregano (po łyżeczce)
pęczek koperku
3 plasterki cytryny
ok 10 szt. pomidorków koktajlowych
garść rodzynek
sól, pieprz
olej 
ok 30-50 g masła

WYKONANIE:

Z łososia usuwamy skórę. Oprószamy estragonem i oregano, smarujemy olejem, obkładamy koprem i wstawiamy do lodówki do zamarynowania. Pomidorki zalewamy wrzątkiem na kilka sekund i obieramy ze skórki, kroimy na połówki. Przed pieczeniem wyjmujemy łososia z lodówki i pozostawiamy w temperaturze pokojowej przez około godzinę, solimy, dodajemy pomidorki koktajlowe, rodzynki, półplasterki cytryny. Na wierzchu układamy kawałeczki zimnego masła, oprószamy sporą ilością pieprzu. Pieczemy w 180 stopniach przez około 25 minut pod przykryciem (ja przykryłam folią aluminiową), a następnie jeszcze 15 minut bez przykrycia.

czwartek, 15 maja 2014

Stek na puree ziemniaczanym

To była uczta dla zmysłów. Idealne ziemniaki, idealnie zrobione puree i stek, w mojej ulubionej wersji, czyli z grubo mielonym pieprzem, gruboziarnistą solą i kawałeczkiem masła roztapiającego się na gorącym wierzchu. Nie wiem, co było lepsze - stek czy ziemniaki, ale tym daniem zgrzeszyłam...


SKŁADNIKI (na 4 porcje):

70-80 dag ziemniaków - typ kulinarny B-C - użyłam odmiany Bellarosa o charakterystycznej czerwonej skórce

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ

180 ml śmietanki 30% płynnej
50 g masła
sól, pieprz

4 steki wołowe o grubości ok 2 cm , najlepiej z wołowiny sezonowanej, która będzie bardziej krucha; inna, pomimo naszych starań, może okazać się niezbyt delikatna (ja użyłam rostbefu, doskonały będzie też antrykot, z przerostami tłuszczyku, oraz oczywiście polędwica, ale jak wiadomo jest ona bardzo droga)
sól, najlepiej gruboziarnista
świeżo zmielony czarny pieprz, najlepiej mielony grubo
4 łyżeczki masła
olej do smażenia

posiekany koperek

WYKONANIE:

Mięso powinno być koniecznie w temperaturze pokojowej, więc na co najmniej godzinę przed smażeniem wyjmujemy je z lodówki, myjemy, bardzo dokładnie osuszamy i smarujemy olejem oraz nacieramy pieprzem. Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, odcedzamy. Do gorących ziemniaków wlewamy śmietankę, stawiamy z powrotem na ogień, aby śmietanka się zagotowała. Ziemniaki tłuczemy na puree, dodając w trakcie zimne masło. Doprawiamy solą, jeśli jest taka potrzeba, ja dodałam czarny pieprz. Steki smażymy najlepiej na patelni z grubym dnem lub grillowej. Patelnię dobrze rozgrzewamy,smażymy na oleju 1 minutę na dużym ogniu, a następnie 2-3 minuty na mniejszym, tak samo z drugiej strony. Stopień wysmażenia dobieramy oczywiście taki, jaki lubimy. Staramy się nie przesuwać, ani nie nakłuwać mięsa w czasie smażenia. Po usmażeniu pozostawiamy steki przez kilka minut, aby odpoczęły, oprószamy solą i pieprzem. Układamy na talerzu porcję puree, na nim stek. Na gorącym steku umieszczamy kawałek masła. Dekorujemy koperkiem.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



środa, 7 maja 2014

Sałatka ziemniaczana z chili i boczkiem

Ziemniaki uwielbiają prostotę. Najprostsza sałatka ziemniaczana według "Kuchni polskiej" przewiduje tylko dodatek cebuli, oleju, soku z cytryny oraz oczywiście soli i pieprzu. Taką często jadłam w dzieciństwie i bardzo ją lubiłam. Dziś postanowiłam odtworzyć ten przepis, ale dodałam kilka składników, które zawsze z ziemniakami idealnie smakują.



SKŁADNIKI:

0,5 kg ziemniaków sałatkowych - typ kulinarny A - użyłam odmiany Regina

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

1 średnia czerwona cebula
1 ząbek czosnku
1-2 łyżki posiekanej natki pietruszki
4-5 łyżek oleju rzepakowego
sok z cytryny
sól, pieprz
marynowana papryczka chili, około pół łyżeczki posiekanej (lub więcej)
100 g wędzonego boczku surowego w cienkich plasterkach

WYKONANIE:

Ziemniaki gotujemy w mundurkach w nieosolonej wodzie (ja gotowałam na parze). Ostudzone w temperaturze pokojowej ziemniaki obieramy i kroimy na połówki (większe na cztery) lub na grubsze plastry. Dodajemy cebulę pokrojoną w półplasterki, oprószamy solą i sporą ilością świeżo zmielonego czarnego pieprzu. Plasterki boczku kroimy na pół i rumienimy z obu stron na patelni z łyżeczką oleju. Czosnek ucieramy z solą, dodajemy posiekaną papryczkę, olej, około 2-3 łyżeczki soku z cytryny, mieszamy i polewamy ziemniaki. Lekko mieszamy i ewentualnie doprawiamy solą, pieprzem lub sokiem z cytryny. Dodajemy boczek.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.





czwartek, 1 maja 2014

Ziemniaki z dipem z pieczonego czosnku

Moja kolejna lektura kulinarna z podróży "Tapas. Little bites from Spain" oznacza kolejny przepis dla Was :) Czosnku używam bardzo dużo, w różnych postaciach, ale taki dip, choć banalnie prosty, był dla mnie pysznym odkryciem. Wszyscy znamy klasyczny sos czosnkowy z gęstym jogurtem, natomiast głównym składnikiem tego sosu jest pieczony czosnek. Czosnek po upieczeniu ma konsystencję miękkiego masła, wystarczy go wycisnąć z ząbków i rozgnieść widelcem. Sos jest bardzo bogaty w smaku, trochę przypomina sos aioli. Idealnie pasuje do ziemniaków w mundurkach lub pieczonych, a także do wszelkich mięs, szczególnie z grilla. Polecam!!!




SKŁADNIKI:

małe ziemniaki sałatkowe - typ kulinarny A - użyłam odmiany Regina (w sezonie idealne będą młode)

oliwa czosnkowo- pietruszkowa do ziemniaków:
2-3 ząbki czosnku
natka pietruszki
oliwa z oliwek
sól

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

na sos:

1-2 główki czosnku (w zależności od wielkości)
oliwa z oliwek
kilka łyżek majonezu
sok z cytryny do smaku
sól, pieprz
opcjonalnie sos można złagodzić kilkoma łyżkami gęstego jogurtu (greckiego)


WYKONANIE:

Piekarnik nastawiamy na 180 stopni. Czosnek dzielimy na ząbki, ale ich nie obieramy, kilka ząbków odkładamy do ziemniaków. Czosnek układamy w małym naczyniu do zapiekania, polewamy kilkoma łyżkami oliwy z oliwek, mieszamy, aby ząbki pokryły się tłuszczem. Pieczemy około 25 minut, zależnie od wielkości ząbków i młodości czosnku:), najlepszy oczywiście jest młody, który jest bardzo soczysty. W trakcie pieczenia należy przemieszać ząbki, ważne aby się zbyt nie przyrumieniły. Pieczemy do miękkości, po lekkim przestudzeniu wyciskamy czosnek ze skórki, rozgniatamy widelcem, solimy, dodajemy oliwę , w której piekł się czosnek, majonez, doprawiamy sokiem z cytryny i sporą ilością pieprzu. Opcjonalnie dodajemy gęsty jogurt grecki. Wstawiamy do lodówki. 
Ziemniaki szorujemy i gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie. Kilka ząbków świeżego czosnku ucieramy z solą, dodajemy oliwę z oliwek i posiekaną natkę pietruszki. Wylewamy na ziemniaki, najlepiej potrząsnąć garnkiem przykrytym pokrywką, wtedy wszystkie ziemniaki dokładnie się pokryją czosnkową oliwą. Podajemy gorące z przygotowanym dipem. 

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



czwartek, 17 kwietnia 2014

Ziemniaki pieczone w gęsim smalcu

To jeden z tych przepisów, które sprawiają, że kuchnia wciąż zadziwia i zachwyca. Kiedy myślisz, że nic już nie może zaskoczyć, pojawiają się one :) - ziemniaki pieczone w gęsim smalcu - istne ziemniaczane cudo :). Gęsi smalec to jeden z najzdrowszych tłuszczów, można go używać w bardzo wysokich temperaturach, a o smaku i aromacie chyba już nie muszę wspominać. Ziemniaki oprószone mąką, wrzucone na gorący tłuszcz i upieczone w wysokiej temperaturze są bardzo chrupiące na zewnątrz i puszyste w środku, prawie nie wchłonęły tłuszczu. Polecam przygotować takie ziemniaki na świąteczny obiad, na pewno zachwycicie swoich gości!



SKŁADNIKI:

ziemniaki - typ kulinarny mączysty BC-C - ja użyłam bardzo smacznej odmiany Augusta

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

gęsi smalec - około 1 szklanki na 1 kg ziemniaków - ja miałam zapas gęsiego smalcu z niedawnego pieczenia gęsi - przepis tutaj
mąka do oprószenia ziemniaków
sól

WYKONANIE:

Piekarnik rozgrzewamy do 230 stopni wraz z brytfanką i tłuszczem. Jeśli przygotowujemy większą ilość, wykorzystujemy po prostu blachę piekarnika. Ziemniaki kroimy w około 1,5-2 cm plastry i obgotowujemy przez 3-4 minuty. Dokładnie odcedzamy i oprószamy z każdej strony mąką. Układamy na gorącym tłuszczu, tak, aby na siebie nie nachodziły, polewamy tłuszczem i pieczemy 20-30 minut w 230 stopniach, a w połowie pieczenia obracamy na drugą stronę. Po upieczeniu oprószamy solą. Podobny sposób na ziemniaki zaproponowała kiedyś Nigella Lawson, z kilkoma różnicami - jeszcze wyższą temperaturą pieczenia - 250 stopni, a ziemniaki były oprószone semoliną i pokrojone na kawałki.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



piątek, 11 kwietnia 2014

Cottage pie - zapiekanka wiejska

Zapiekanka wiejska- cottage pie - składa się z warstwy mięsa mielonego z warzywami, przykrytej pierzynką z puree ziemniaczanego, najczęściej z dodatkiem cheddara. Tego typu dania mają wiele wersji, w zależności od tego jakiego mięsa użyjemy, jakie dodamy warzywa i wreszcie jak przygotujemy puree ziemniaczane. Bardzo popularna jest zapiekanka pasterska - shepherd's pie, którą przyrządza się z jagnięciną. Moja cottage pie jest z wołowiną, koprem włoskim, dużą ilością czosnku i cheddara. Tutaj nie musicie trzymać się przepisu, dodajcie ulubione warzywa, ser, przyprawy, a na pewno wyjdzie pyszna:)




SKŁADNIKI:

warstwa mięsna:

0,5 kg mielonego mięsa wołowego dobrej jakości
2 cebule
2 marchewki
pół większej bulwy kopru włoskiego
4 ząbki czosnku
2 łyżki koncentratu pomidorowego
2 szklanki bulionu wołowego
sól
przyprawy: po pół łyżeczki czarnego pieprzu, pieprzu ziołowego, rozmarynu, ostrej papryki; po łyżeczce oregano, słodkiej papryki; 2-3 liście laurowe, w innej wersji można użyć ziół prowansalskich
opcjonalnie mięso można podlać wytrawnym czerwonym winem, a także dodać 1-2 łyżeczki sosu Worcestershire
olej do smażenia
(w niektórych przepisach dodaje się łyżkę mąki, aby zagęścić sos, ja pominęłam mąkę)

puree ziemniaczane:

75 dag ziemniaków typu kulinarnego B-C ( idealne będą Bellarosa, Augusta, Omega)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

2/3 szklanki śmietanki 30%
100 g startego sera cheddar
pół łyżeczki gałki muszkatołowej
sól

WYKONANIE:

Cebulę i koper włoski kroimy w bardzo cienkie piórka, marchewkę ścieramy na grubszej tarce. Wstawiamy ziemniaki do gotowania. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę, a gdy się zeszkli dodajemy posiekany czosnek, marchewkę i koper. Wszystko dusimy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości, co jakiś czas mieszając. Dodajemy mięso, smażymy wraz z przyprawami, aż straci czerwony kolor, podlewamy bulionem, ewentualnie również niewielką ilością wina, dwiema łyżeczkami sosu Worcestershire i dusimy około 30-40 minut pod przykryciem. Dodajemy 2 łyżki koncentratu pomidorowego. Po około 30-40 minutach duszenia sos mięsny powinien być dość gęsty. Doprawiamy solą. Śmietankę podgrzewamy w rondelku. Ugotowane, gorące ziemniaki ugniatamy na puree, dodajemy gorącą śmietankę, gałkę muszkatołową i starty cheddar. Mieszamy i doprawiamy solą, jeśli trzeba. W naczyniu do zapiekania układamy warstwę mięsa, a na niej warstwę puree ziemniaczanego. Można je wygładzić łyżką, ja natomiast poukładałam je w postaci małych kawałeczków, które ładnie się przyrumieniły. Zapiekamy 20-30 minut w 200 stopniach.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.




piątek, 4 kwietnia 2014

Ziemniaki z pokrzywą, cebulką i jajkiem

Pokrzywa - cudowny lek z apteki natury, najbardziej znamy ją chyba pod postacią herbatki pokrzywowej. Jeśli wczytać się w długą listę leczniczych właściwości pokrzywy, okazuje się, że jest dobra na wszystko - oczyszcza i wzmacnia organizm, wspomaga cały układ pokarmowy, stosuje się ją również zewnętrznie w pielęgnacji skóry i włosów. Można z niej robić lecznicze soki, maceraty, wywary, syropy czy pokrzywowy miód. Można ją również przyrządzić w podobny sposób jak szpinak, tak jak w tym przepisie. Pokrzywa nie była mi do tej pory obca, często parzę herbatkę pokrzywową, a w sezonie na zbiór w mojej rodzinie przyrządza się sok czy pokrzywę z miodem. Natomiast pokrzywę a la szpinak robiłam pierwszy raz i jestem bardzo mile zaskoczona :) Nie buszowałam też osobiście w zaroślach, aby ją zebrać, a dostałam już zaparzoną i pokrojoną, razem z pomysłem na przepis. Muszę przyznać, że jestem otoczona na co dzień pasjonatami jedzenia i gotowania, co jest szalenie inspirujące :) A duszona pokrzywa z ziemniakami smakowała mi bardzo, to było coś innego, coś... hmm... bajkowego, może receptura "Z poradnika młodego zielarza" :) albo też coś w stylu dzikiej kuchni Łukasza Łuczaja. Naprawdę polecam takie doświadczenia w kuchni :)


SKŁADNIKI (na 2 porcje):

4-5 ziemniaków sałatkowych - typ kulinarny A (użyłam odmiany Regina) - nie rozpadną się one w czasie smażenia, plasterki zachowają ładny kształt

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

2 nieduże cebule
3 ząbki czosnku
1 szklanka zaparzonej i pokrojonej pokrzywy (młodej, przed kwitnieniem)
1/2 - 3/4 szklanki wody
sól, pieprz, cukier do smaku
gałka muszkatołowa
kilka łyżek śmietanki 30%
masło i olej rzepakowy do smażenia
2 jajka ugotowane na twardo

WYKONANIE:

Ziemniaki kroimy w talarki o grubości około 3 mm, cebulę w półplasterki. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i dodajemy ziemniaki z cebulą, doprawiamy solą. Smażymy kilka minut, a potem przykrywamy i dusimy na małym ogniu do miękkości, często mieszając (około 25 minut). W tym czasie na drugiej patelni lub rondelku z grubym dnem rozgrzewamy masło, dodajemy posiekany lub przeciśnięty przez praskę czosnek, smażymy około 1 minuty i dodajemy pokrzywę. Podlewamy wodą, przykrywamy i dusimy 15 minut pod przykryciem na małym ogniu, aż woda się wygotuje, można odrobinę uzupełniać wodę w czasie duszenia. Doprawiamy solą, cukrem (około pół łyżeczki), pieprzem i gałką muszkatołową. Dodajemy śmietankę i podgrzewamy. Podajemy z uduszonymi ziemniakami i jajkiem na twardo.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



piątek, 28 marca 2014

Zupa ziemniaczana z pieczarkami

Klasyczną zupę porowo-ziemniaczaną wzbogaciłam dodatkiem usmażonych z cebulką pieczarek. Przepis jest prosty, ale ponieważ zupa składa się w większości z ziemniaków, to one będą decydowały o jej smaku i konsystencji. Ja do zup kremów używam ziemniaków typu AB-B, ponieważ po zmiksowaniu są aksamitne i gładkie. Ziemniaki zbyt skrobiowe nie dają takiego efektu po zmiksowaniu - takie ziemniaki będą idealne na placki, kluski, kopytka. W taką gładką konsystencję zupy idealnie wkomponowały się pieczarki - drobno pokrojone i zrumienione wraz z cebulką. Tym razem posypałam zupę tylko natką pietruszki, ale skwarki z wędzonego boczku ze szczypiorkiem pasują tu idealnie.


SKŁADNIKI (na ok 6-8 porcji):

40 dag białych części pora
70 dag ziemniaków (typ kulinarny AB-B, użyłam bardzo smacznej odmiany Vineta o typie kulinarnym AB, doskonale nadaje się również Bellarosa o typie kulinarnym B - odmiana ta ma charakterystyczną czerwoną skórkę) 

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

1 l bulionu z kurczaka (może być więcej, jeśli wolimy zupę mniej gęstą)
kilka łyżek klarowanego masła, ewentualnie oleju rzepakowego
30 dag pieczarek
2 cebule
200 ml śmietanki 30 %
sól, pieprz
gałka muszkatołowa (około pół łyżeczki)
natka pietruszki lub szczypiorek do posypania
opcjonalnie skwarki z wędzonego boczku surowego do okraszenia

WYKONANIE:

Białe części pora kroimy wzdłuż, dokładnie myjemy i kroimy w cienkie paski. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło lub olej, dodajemy pory i dusimy na małym ogniu pod przykryciem około 15 minut, mieszając co jakiś czas. Pory nie mogą zbrązowieć, a tylko się zeszklić i zmięknąć. Następnie dodajemy ziemniaki pokrojone w drobną kostkę, mieszamy z porami i dusimy pod przykryciem kolejne 15-20 minut na bardzo małym ogniu. Również mieszamy co kilka minut, aby nic nie przywarło do dna i się nie przysmażyło. W tym czasie możemy usmażyć drobno pokrojony boczek na skwarki. Następnie przekładamy wszystko do garnka, zalewamy bulionem  i gotujemy pod przykryciem do zupełnej miękkości. W tym czasie cebulę i pieczarki kroimy w bardzo drobną kostkę. Cebulę smażymy kilka minut,aby się zeszkliła, dodajemy pieczarki i smażymy na rumiano, doprawiając na koniec solą i sporą ilością pieprzu. Ugotowane pory i ziemniaki blendujemy, dodajemy usmażone pieczarki. Dodajemy śmietankę i doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową, zagotowujemy. Ja pozostawiłam zupę o konsystencji kremu, jeśli wolicie mniej gęstą, można dodać więcej bulionu i doprawić. Zupę posypujemy natką pietruszki lub szczypiorkiem, opcjonalnie niewielką ilością skwarków z boczku.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.





piątek, 21 marca 2014

Sałatka ziemniaczana na ciepło i na zimno

Sałatka trochę na sposób niemiecki - ziemniaki zalewane są dobrze przyprawionym bulionem z octem, musztardą i cebulą, dzięki czemu pysznie nasiąkają wszystkimi aromatami. W wersji popołudniowej - na ciepło - zalałam świeżo ugotowane ziemniaki ciepłym bulionem i posypałam szczypiorkiem oraz natką pietruszki. A gdy przestygły dodałam pokrojone pomidory i majonez. Obie wersje były przepyszne, a inspiracją był przepis na "Bardzo lekką i zachwycającą w smaku sałatkę z ziemniaków pochodząca z kuchni niemieckiej"  z ulotki firmy Europlant "Kuchnia domowa".



SKŁADNIKI:

0,75 kg ziemniaków sałatkowych - typ kulinarny A - doskonała będzie odmiana Regina o ładnym żółtym miąższu, ja użyłam w tym przepisie pysznej odmiany Vineta (typ pośredni AB), która jest nieco mniej zwarta niż Regina, ale idealnie sprawdziła się w sałatce


3 szklanki bulionu 
3 średnie cebule
2-3 łyżeczki musztardy - użyjcie ulubionej, ja dodałam ostro-słodką
2-3 łyżki masła
2-3 łyżki białego octu winnego
szczypiorek
natka pietruszki
3 pomidory
kilka łyżek majonezu
cukier,sól, świeżo zmielony czarny pieprz
przyprawy: pieprz ziołowy, tymianek, lubczyk, estragon, gałka muszkatołowa 

WYKONANIE:

Ziemniaki gotujemy w nieosolonej wodzie, a jeśli mamy ziemniaki równej wielkości - w mundurkach, będą jeszcze smaczniejsze. W tym czasie cebulę kroimy w kosteczkę i szklimy na maśle. Ma tylko zmięknąć, ale nie przyrumienić się. Do cebuli dodajemy bulion, ocet, musztardę, pół łyżeczki cukru i redukujemy przez około 15 minut na wolnym ogniu, aż płyn nieco zgęstnieje. Doprawiamy solą (jeśli trzeba), sporą ilością pieprzu oraz dodajemy przyprawy (po większej szczypcie). Można dodać więcej cukru lub musztardy. Ziemniaki kroimy w plasterki, układamy na półmisku posypujemy jeszcze solą i pieprzem i zalewamy przygotowanym bulionem. Całość posypujemy dużą ilością posiekanego szczypiorku i natki pietruszki. W wersji początkowej ziemniaki miały pozostać do ostygnięcia i wchłonięcia płynu, a potem sałatka miała zostać uzupełniona o majonez i pomidory. Jednak część zniknęła na gorąco, bez pomidorów i majonezu :) Ale naprawdę warto poczekać na wersję z pomidorem :) Gdy ziemniaki wchłoną bulion, mieszamy je z pomidorami pokrojonymi w kostkę i 2-3 łyżkami majonezu. Wraz z przyprawami, szczypiorkiem, natką sałatka jest prawdziwą eksplozją świeżości i smaków. Przepis oryginalny przewiduje dodatek świeżej bazylii. Pamiętajmy, że ugotowane ziemniaki najlepiej smakują zaraz po przyrządzeniu, ewentualnie niedługo potem, a dłuższe przechowywanie sprawia, że trochę tracą na smaku, więc sałatkę taką najlepiej przygotować w tym samym dniu. Ja nie wstawiałam jej do lodówki, a majonez dodałam tuż przed podaniem. I koniecznie użyjcie ziemniaków typu A, ewentualnie AB, które zachowają swój kształt i jędrność. 

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



piątek, 14 marca 2014

Placki ziemniaczane z łososiem i śmietaną

Kiedyś nie lubiłam placków ziemniaczanych! Ba, należały do moich kulinarnych koszmarów dzieciństwa, odstraszał mnie ich ciemny, bury, smutny kolor. Chyba nie przypominam sobie z tamtych czasów jasnych, złocistych i chrupiących placuszków, takich jakie potrafię zrobić dziś - być może wtedy ziemniaki miały większą tendencję do ciemnienia. Być może te koszmarne placki były robione z nieodpowiednich ziemniaków, co wydaje się dość prawdopodobne, biorąc pod uwagę ich gumową konsystencję. W dziecinnym uprzedzeniu do tego dania potrafiłam zjeść tylko placki mojej mamy, ale i tak najwyżej dwa, ku wielkiemu niezrozumieniu otoczenia. Ale smaki, gusta i upodobania zmieniły się, na całe szczęście zresztą:), w trakcie kulinarnych poszukiwań i prób zrozumienia dlaczego można uwielbiać placki ziemniaczane. Obecnie to jedna z moich ulubionych potraw, bo wiem jak dobrze mogą smakować, gdy przyrządzi się je w odpowiedni sposób. Jaki jest sekret udanych, najlepszych na świecie placków ziemniaczanych? Nie jest to ani trochę skomplikowane, a jednak, sądząc chociażby o ilości materiałów dostępnych w internecie - to wciąż poszukiwana tajemna wiedza. Najważniejsze to dobrać odpowiedni typ kulinarny ziemniaków - koniecznie mączyste, typu C. Rzecz druga - to jak najmniejszy dodatek mąki. I to byłoby na tyle. A to, czy ścieracie ziemniaki w całości na drobnej tarce, czy też w części na grubszej, nie ma większego znaczenia - zróbcie tak jak lubicie. Również dodatki np. drobno pokrojona kiełbasa, są kwestią upodobań i sentymentów:) Ja do placków dodaję tylko cebulę i wierzę w to, że właśnie dzięki temu starte ziemniaki pozostają jaśniutkie i ani trochę nie ciemnieją. Niektórzy twierdzą, że taki efekt daje łyżka kwaśnej śmietany. Ja jestem wierna sprawdzonej cebuli :) i wcale nie przeszkadza mi ona potem w posypywaniu placków cukrem :).



SKŁADNIKI:

1 kg mączystych ziemniaków typy kulinarnego C- użyłam odmiany Omega o małej tendencji do ciemnienia - to moim zdaniem najdoskonalszy ziemniak na placki :) ; niewielką tendencję do ciemnienia posiada również odmiana Augusta

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

1 duża cebula lub 2 małe
2-3 łyżki mąki pszennej
dwa jajka
sól
pieprz (jeśli placki przewidujemy tylko na słodko - pieprz można pominąć)

w wersji z łososiem - kwaśna śmietana i 200 g wędzonego łososia

olej do smażenia

WYKONANIE:

Ja używam do rozdrabniania ziemniaków pojemnika blendera. Ale oczywiście możecie tradycyjnie zetrzeć je na najdrobniejszej tarce. Razem z każdą partią ziemniaków ścieramy kawałek cebuli i dokładnie mieszamy, aby nie ściemniały. W blenderze dzieje się to błyskawicznie, ziemniaki od razu są rozdrabniane z cebulą i nie mają szans na ciemnienie. Umieszczamy masę na sicie nad miską, delikatnie dociskamy, aby pozbyć się nadmiaru wody. Wodę wylewamy, koniecznie pozostawiając skrobię, która osadziła się na dnie miski. Dodajemy do skrobi masę ziemniaczaną, jajka i 2-3 łyżki mąki, sól (około 1 łyżeczki) i pieprz. Mieszamy i kładziemy łyżką porcje na  rozgrzany olej, formując mniej lub bardziej płaskie placki. Smażymy na złoty kolor, zmniejszając ogień, aby dosmażyły się w środku. Odsączamy na papierowym ręczniku. Dekorujemy kleksem śmietany, plastrem łososia i świeżo zmielonym czarnym pieprzem.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.




piątek, 7 marca 2014

Tatar z łososia wędzonego

Po tatarze ze śledzia czas posiekać łososia :) Jutro Dzień Kobiet - panowie, zróbcie coś takiego dla swoich dam! Na pewno sobie poradzicie - pamiętajcie tylko o bardzo drobnym posiekaniu cebulki :)



SKŁADNIKI (na 4 małe porcje lub 8 porcji mini):

łosoś wędzony (około 25 dag kawałek)
1 łyżka kaparów (lub więcej, jeśli bardzo lubicie)
2-3 łyżki drobno posiekanej cebuli, może być też czerwona
1 większy ogórek kiszony (jeśli kupujecie ogórki w sklepie, koniecznie je powąchajcie, jeśli zapach budzi wątpliwości na pewno nie będą smaczne, lepiej poszukajcie dalej :))
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka posiekanego koperku
spora ilość świeżo zmielonego czarnego pieprzu

WYKONANIE:

Z łososia usuwamy skórę i bardzo drobno siekamy. Drobno kroimy również cebulę, koperek i ogórka. Dodajemy kapary, sok z cytryny i pieprz. Dokładnie mieszamy, doprawiamy jeszcze cytryną lub pieprzem, jeśli trzeba. Filiżankę lub małą foremkę smarujemy olejem, umieszczamy w niej tatar nieco dociskając, aby masa nabrała kształtu i wykładamy na talerz. Ja tym razem zrobiłam takie mini porcje, używając kieliszka do jajek. 

Kluseczki ziemniaczane Ritterzipfel

Bardzo lubię programy kulinarne powiązane z podróżami, pokazujące zaskakujące smaki, tradycje, rytuały, piękne krajobrazy, ludzi różnych narodowości dzielących się obyczajami i tajnikami swojej kuchni. Cała ta otoczka przemawia do mnie bardzo, a przepisy, które są akurat bohaterem odcinka wydają się być jakąś zagadkową kulinarną doskonałością. Ale na pewno też tak czasem macie :) i wzdychacie w stylu "ooo, to musi być dobre!" :). Tak ostatnio westchnęłam  (i wyjątkowo nie sprawił tego Anthony Bourdain :)) przy kluseczkach Ritterzipfel, które przyrządzał Robert Makłowicz na bawarskim szlaku. A potem westchnęłam jeszcze kilka razy, gdy sama te kluseczki zrobiłam :)


SKŁADNIKI:

600 g mączystych ziemniaków - typu kulinarnego BC lub C (doskonała będzie odmiana Augusta lub Omega)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

2 łyżki oleju
1 średnia cebula
150 g chudego wędzonego surowego boczku (w oryginale szpeku)
100 g kiszonej kapusty
pęczek szczypiorku
2 żółtka
2 łyżki gęstej śmietany 36 %
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
świeżo zmielony czarny pieprz
kilka łyżek mąki ziemniaczanej - plus do panierowania
masło klarowane do smażenia - około 200 g

WYKONANIE:

Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie, robimy gładkie puree i odstawiamy do przestygnięcia. Cebulę drobno kroimy, smażymy kilka minut na oleju, dodajemy boczek pokrojony w bardzo drobną kostkę i smażymy jeszcze około 10 minut. Kapustę i szczypiorek drobno siekamy. Do ziemniaków dodajemy usmażoną cebulę z boczkiem, kapustę, szczypiorek, żółtka i śmietanę. Doprawiamy gałką muszkatołową i pieprzem. Nie dodawałam soli, ponieważ i ziemniaki, i boczek oraz kapusta są wystarczająco słone. Wszystko mieszamy, dodając niewielką ilość mąki ziemniaczanej (ja dałam około 5 łyżek), aby ciasto nie było bardzo luźne. Ciasto jest delikatne, ale nie dosypujcie zbyt wiele mąki. Dłonie oprószamy mąką ziemniaczaną, formujemy małe, podłużne kluseczki (mogą być węższe na końcach). Panierujemy w mące ziemniaczanej i smażymy z każdej strony na klarowanym maśle. Kluseczki nie powinny być zbyt grube, aby nie smażyły się zbyt długo. Panierowanie w mące ziemniaczanej sprawia, że kluseczki wyglądają jak polukrowane :) Można je podać z surówką z kiszonej kapusty lub korniszonem. Są idealne do piwa lub wina.


Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.