czwartek, 13 lutego 2014

Koktajl Bellini z brzoskwinią i mango

Oryginalny koktajl Bellini to połączenie włoskiego Prosecco (lekkiego, białego wina musującego) i brzoskwiń zmiksowanych razem ze skórką, wzbogacany czasem niewielką ilością czerwonych owoców, np. malin, truskawek, wiśni - dla koloru. A ja, oprócz brzoskwiń, do koktajlu dodałam mango, ponieważ uwielbiam jego smak. Proporcje owocowego puree do wina musującego dobierzcie według własnego uznania - jednym może bardziej smakować koktajl mniej gęsty, a innym bardziej owocowy. Zachęcam Was do eksperymentowania, jest naprawdę pyszny! No i idealny na Walentynki, czy też Antywalentynki, jak kto woli :) Każda okazja jest dobra, żeby zrobić ten przyjemny long drink :)


SKŁADNIKI (na 4 porcje):

2 brzoskwinie (świeże wraz ze skórką), ja użyłam z puszki (4 połówki)
1 bardzo dojrzałe mango
białe wino musujące, wytrawne - ilość według uznania (co najmniej 2-3 razy tyle co puree owocowego)
opcjonalnie cukier puder do dosłodzenia
można dodać kilka zmiksowanych, lekko zamrożonych truskawek, malin, wiśni

WYKONANIE:

Wszystkie składniki muszą być dobrze schłodzone. Owoce miksujemy na puree i uzupełniamy winem musującym. Ja robiłam wersję pół na pół, jak również wersję 1/4 owoców i 3/4 wina. Podajemy w kieliszkach do szampana.

sobota, 8 lutego 2014

Kawowa panna cotta z czekoladą i wiśniami

Po prostu uwielbiam ten deser, we wszystkich smakach i o każdej porze dnia i nocy. Dziś wariacja kawowa z wiśniami i czekoladą. Cudowna.


SKŁADNIKI (na 4 porcje)

400 ml śmietanki 30% (płynnej)
100 ml mleka
4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
7 łyżek cukru
pół laski wanilii
3 łyżeczki żelatyny

150 g gorzkiej czekolady dobrej jakości
1 łyżeczka masła
mrożone wiśnie (mogą też być z kompotu), w sezonie świeże

WYKONANIE:

Wiśnie wcześniej lekko rozmrażamy. Kawę rozpuszczamy w mleku. Zagotowujemy kawowe mleko ze śmietanką, cukrem i przekrojoną wzdłuż połową laski wanilii (aby ziarenka mogły się wydostać). Zdejmujemy z ognia, dodajemy żelatynę i energicznie mieszamy, aby żelatyna rozpuściła się w gorącym płynie. Najlepiej żelatynę rozsypywać równomiernie po jednej łyżeczce na wierzch gorącego płynu i mieszać trzepaczką, aż się dokładnie rozpuści. Pozostawiamy do przestygnięcia i wyjmujemy wanilię. Deser przelewamy do foremek lub filiżanek i wstawiamy do lodówki do stężenia. Aby wyjąć deser na talerzyk, należy go włożyć na kilka sekund do gorącej wody, wtedy łatwiej odejdzie od ścianek naczynia. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z łyżeczką masła i 2-3 łyżkami przegotowanej wody, dodajemy wiśnie (bez pestek) i takim wiśniowo-czekoladowym sosem dekorujemy deser na talerzyku.  

Zobacz też inne desery z panna cottą:
Galaretka porzeczkowa z waniliową panna cottą
Limonkowo-miętowa panna cotta
Deser Mojito z rumową panna cottą

środa, 5 lutego 2014

Frytki z piekarnika z selera, pietruszki i ziemniaków

Cierpliwie czekając na wiosnę, przyrządzam zimowe potrawy. Warzywa korzeniowe, kiszonki, cytrusy i owoce zaklęte w konfiturach królują jeszcze w kuchni, aby ustąpić potem tronu młodemu. Ale dopóki zima trwa, piekę frytki z selera, pietruszki i ziemniaków...




SKŁADNIKI (na jedną blachę):

4 ziemniaki (typu BC lub C, użyłam odmiany Omega - są to pyszne ziemniaki typu kulinarnego C, czyli mączyste, idealne do pieczenia, na kluski, kopytka, placki )

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

1 pietruszka
2-3 plastry selera

3-4 łyżki oleju rzepakowego
sól
natka pietruszki do posypania

przyprawy:

Ziemniaki przyprawiłam pieprzem cytrynowym, tymiankiem i rozmarynem, a pietruszkę i seler majerankiem, estragonem i białym pieprzem. Przyprawy dobierzcie ulubione, mi bardzo smakuje połączenie pieczonej frytki z pieprzem cytrynowym, który nadaje niezwykłego aromatu. Ziemniaki smakują wybornie również bez przypraw z ketchupem czy sosem czosnkowym. Ja podałam frytki z maślanką - pasowała idealnie :)


 WYKONANIE:

Piekarnik nastawiamy na 230 stopni. Ziemniaki i seler kroimy jak na frytki (nie za drobne), pietruszkę w grubsze plasterki. Mieszamy dokładnie w misce z olejem i przyprawami. Rozkładamy na papierze do pieczenia, tak aby na siebie nie nachodziły. Pieczemy 20 minut w 230 stopniach. Po upieczeniu posypujemy solą i posiekaną natką pietruszki.



Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.


piątek, 31 stycznia 2014

Zupa-krem z selera naciowego i pora

Seler naciowy - moje ulubione warzywo do chrupania. Szalenie wciągające, często znika, zanim zdążę coś z niego przyrządzić. Ale dziś mi się udało :) Inaczej niż zwykle. Nadal jest zimno, więc będzie gorąca zupa.


SKŁADNIKI (na ok 6 porcji):

40 dag selera naciowego
40 dag białych części pora
2 ziemniaki (typu b lub c)
2-3 łyżki klarowanego masła
3 szklanki bulionu z kurczaka (może być więcej, jeśli wolimy zupę mniej gęstą)
1 szklanka śmietanki 30 %
sól, pieprz
gałka muszkatołowa (ok pół łyżeczki)
koperek
opcjonalnie grzanki lub wędzony łosoś

WYKONANIE:

Białe części pora kroimy wzdłuż, dokładnie myjemy i kroimy w cienkie paski. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło, dodajemy pory i dusimy na małym ogniu pod przykryciem około 15 minut, mieszając co jakiś czas. Pory nie mogą zbrązowieć, a tylko się zeszklić i zmięknąć. Seler myjemy i odcinamy końcówki. Seler naciowy i ziemniaki kroimy w drobną kostkę. Dodajemy do pora i dusimy pod przykryciem kolejne 15-20 minut na bardzo małym ogniu. Również mieszamy co kilka minut, aby nic nie przywarło do dna i się nie przysmażyło. Następnie przekładamy wszystko do garnka, zalewamy bulionem (na początek 3 szklanki) i gotujemy pod przykryciem do zupełnej miękkości.  Zupę blendujemy, dodajemy śmietankę i doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową, zagotowujemy. Ja pozostawiłam zupę o konsystencji kremu, jeśli wolicie mniej gęstą, można dodać więcej bulionu i doprawić. Do zup-kremów tego typu pasuje mnóstwo dodatków, np. zioła, grzanki, wędzony łosoś. Ja zupę posypałam koperkiem, którego zapasy zrobiłam latem i zamroziłam - pachnie świeżo i prawdziwie :)


sobota, 25 stycznia 2014

Grzaniec z cydru

W lodówce cydr... Ale w takie mroźne popołudnie wcale nie mam ochoty pić go schłodzonego. A może przyrządzić z niego grzaniec?



SKŁADNIKI (na 2 porcje):

2 szklanki cydru (użyłam musującego Cydru Lubelskiego)
2 plastry pomarańczy
pół łyżeczki skórki otartej z pomarańczy
pół jabłka
2 plasterki cytryny
kilka plasterków świeżego imbiru
pół łyżeczki cynamonu
1/3 łyżeczki kardamonu
4 goździki
miód lub brązowy cukier - według uznania, w zależności od rodzaju cydru

WYKONANIE:

Pomarańczę i cytrynę szorujemy i przelewamy wrzątkiem. Z jabłka usuwamy gniazda nasienne. Plasterki owoców kroimy na pół. Wszystkie składniki umieszczamy w rondelku i podgrzewamy około 10-15 minut na wolnym ogniu, dosładzamy miodem lub brązowym cukrem. Podając cydrowy grzaniec, do szklanek wkładamy kawałki owoców.


czwartek, 23 stycznia 2014

Pokusa Janssona

Pogoda wciąż wymaga, żeby się czymś rozgrzać! Dziś popularna szwedzka potrawa, rozgrzewająca i sycąca - ziemniaki zapiekane z cebulą, anchois i śmietanką, czyli Pokusa Janssona (Janssons frestelse). Wśród wielu przepisów na to danie "pokusiłam się" na wersję wg Food&Friends :)



SKŁADNIKI:

600 g ziemniaków typu A lub AB (użyłam odmiany Vineta o typie kulinarnym AB, to wyjątkowo smaczna odmiana o wysokiej jakości kulinarnej i jasno żółtym miąższu)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

1-2 cebule
250 ml śmietanki 30%
200 ml mleka
100 g anchois z zalewą
kilka łyżek bułki tartej
20-30 g zimnego masła
biały pieprz

WYKONANIE:

Ziemniaki kroimy w cienkie paseczki, cebulę w półplasterki. Wkładamy do garnka, zalewamy śmietanką i mlekiem, dodajemy anchois. Gotujemy na małym ogniu około 30 minut, aż ziemniaki będą miękkie. Często mieszamy, aby nic nie przywarło do dna. Ja nie dodawałam soli, ponieważ anchois nadały potrawie słonego smaku. Przekładamy do naczynia do zapiekania, posypujemy białym pieprzem, bułką tartą i cienkimi kawałeczkami masła. Pieczemy w 225 stopniach, aż wierzch się zarumieni. Ja piekłam około 20 minut. Można posypać koperkiem lub natką pietruszki.

 Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.






czwartek, 16 stycznia 2014

Indyjskie pieczone ziemniaki z sosem czosnkowym

Ostre, gorące, egzotyczne, aromatyczne pieczone ziemniaki z czosnkowym sosem. Po zjedzeniu takiego dania żaden mróz nie będzie Wam straszny:)


SKŁADNIKI (na 2 duże porcje):

ok 0,75 kg ziemniaków typu kulinarnego BC lub C (użyłam bardzo smacznej odmiany Augusta, są to ziemniaki typu kulinarnego pośredniego BC)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

przyprawy:
1 łyżeczka kolendry
1 łyżeczka kuminu
1-2 goździki
pół łyżeczki czarnego pieprzu
pół łyżeczki pieprzu cayenne
1/3 łyżeczki cynamonu
1/3 łyżeczki kardamonu
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej

lub mieszanka przypraw Garam masala

olej
sól

Na sos czosnkowy:

300 ml gęstego jogurtu naturalnego 
2-3 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę
1 łyżka posiekanego koperku
sól, pieprz
kilka kropel soku z cytryny

WYKONANIE:

Piekarnik nastawiamy na 200 stopni. Kolendrę, kumin i goździki ucieramy w moździerzu lub mielimy, mieszamy z pozostałymi przyprawami i płaską łyżeczką soli. Ta mieszanka przypraw to moja propozycja, można użyć mieszanki Garam masala. Ziemniaki obieramy, myjemy i osuszamy. Kroimy wzdłuż na 4 części. Wkładamy do miski, dodajemy 2-3 łyżki oleju oraz przyprawy. Dokładnie mieszamy, aby ziemniaki pokryły się przyprawami. Pieczemy około 30 minut w 200 stopniach, aż będą miękkie i przyrumienione. W tym czasie przygotowujemy sos czosnkowy z podanych składników i wstawiamy do lodówki. Ziemniaki podajemy z sosem zaraz po upieczeniu.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.


niedziela, 12 stycznia 2014

Pieczona łopatka wieprzowa

Od czasu do czasu skuszę się na kawałek "konkretniejszego" mięsa. A takiego jak to - nawet więcej niż jeden :). Pieczenie w niskiej temperaturze przez dłuższy czas sprawia, że mięso jest soczyste i jednocześnie tak miękkie, że można je rozdzielić widelcem. Polecam na niedzielne ucztowanie, a potem na zimno na kanapki!




SKŁADNIKI:

1,5 kg łopatki wieprzowej
4 średnie cebule
olej rzepakowy
sól

przyprawy:
pół łyżeczki czarnego pieprzu
1,5 łyżeczki słodkiej papryki
1/3 łyżeczki mielonego kminku
1 łyżeczka nasion kolendry
kilka liści laurowych

potrzebny będzie rękaw do pieczenia

WYKONANIE:

Mięso myjemy i osuszamy. Nacieramy solą i olejem. Przyprawy mieszamy w miseczce (liście laurowe kruszymy) i wcieramy w mięso. Cebulę obieramy i kroimy na pół. Mięso umieszczamy w rękawie do pieczenia, układając na nim połówki cebuli. Wstawiamy do lodówki do zamarynowania. Pieczemy w 150 stopniach przez 2,5 godziny. Po upieczeniu pozostawiamy przez 10-15 minut, aby odpoczęło i dopiero potem rozcinamy rękaw do pieczenia.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Sałatka z pieczonymi ziemniakami

Mięso, ziemniaki, surówka. Ale nie będzie nudno, dziś w nieco bardziej seksownym wydaniu...:) Upieczone pomidorki koktajlowe i rozpływające się w ustach kawałeczki upieczonej czerwonej papryki na łódeczkach sałaty rzymskiej, w towarzystwie gorącej piersi z kurczaka i chrupiących ziemniaków prosto z pieca...


SKŁADNIKI (na 8 małych porcji):

składniki "zimne":

8 liści sałaty rzymskiej mini (posłużą jako miseczki)
ok 15-20 pomidorków koktajlowych
1 duża papryka czerwona
1 mała czerwona cebula

składniki gorące:

dwie małe piersi z kurczaka
ok 6-8 średnich ziemniaków (użyłam odmiany Regina, o ładnym żółtym kolorze miąższu, typie kulinarnym A -sałatkowym)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ

przyprawy:

oregano
pieprz ziołowy
pieprz cytrynowy
pieprz cayenne
papryka słodka w proszku
tymianek suszony
sól, cukier

oliwa z oliwek lub olej rzepakowy

Na dressing:

1 łyżka ulubionej musztardy (moim zdaniem pasuje tu delikatna, lekko słodka, np. słowacka)
1-2 łyżki soku z cytryny
1-2 łyżeczki miodu lub brązowego cukru
sól, pieprz
kilka łyżek oliwy z oliwek

WYKONANIE:

Dla osiągnięcia najlepszego efektu, pierś i ziemniaki musimy przygotować przed samym podaniem, aby były gorące. Na początku możemy przygotować pieczone pomidorki i paprykę. Paprykę kroimy w małą kostkę (ok 1,5 cm), wkładamy do miseczki, dodajemy łyżkę oleju i mieszamy, aby cała papryka się nim pokryła. Dzięki temu papryka nie przypali się i nie wyschnie w piekarniku, będzie delikatniejsza. W płytkim naczyniu do zapiekania układamy połówki pomidorków skórką do góry, obok umieszczamy kosteczki papryki. Wszystko posypujemy solą, pieprzem cayenne, oregano i cukrem (około 1 płaskiej łyżeczki). Pomidory skrapiamy olejem lub oliwą. Pieczemy w 200 stopniach około 20 minut. Po upieczeniu odstawiamy, do sałatki mogą być w temperaturze pokojowej lub lekko ciepłe. W czasie, gdy pieką się pomidorki i papryka, możemy przygotować  ziemniaki. Ziemniaki obieramy, kroimy na 8 części i obgotowujemy przez 7-8 minut. Obgotowane ziemniaki polewamy olejem lub roztopionym masłem, oprószamy solą, słodką papryką, tymiankiem i mąką, dzięki której po upieczeniu będą chrupiące. Rozkładamy na papierze do pieczenia i pieczemy w 200 stopniach około 30 minut. W tym czasie przygotujemy mięso i dressing. Składniki dressingu najlepiej umieścić w małym słoiczku, dobrze zakręcić i energicznie wstrząsnąć. Pierś kroimy w małą kostkę, oprószamy solą i przyprawami: pieprzem ziołowym, cytrynowym, cayenne, papryką i tymiankiem. (Mięso można też zamarynować w przyprawach wcześniej i odstawić do lodówki). Smażymy na rozgrzanym oleju, najlepiej w dwóch partiach, aby mięso się przyrumieniło. Na dużym półmisku układamy liście sałaty, a w nich po kilka pomidorków, kawałków papryki, mięsa, gorące ziemniaki i cienkie krążki lub półplasterki czerwonej cebuli. Skrapiamy dressingiem. Podajemy zaraz po przygotowaniu.


Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.



Puree ziemniaczane w stylu prowansalskim

Po świątecznym i noworocznym festiwalu tradycyjnej kuchni polskiej zatęskniłam do trochę innych smaków i przypraw... Dziś puree ziemniaczane z dodatkiem oliwy z oliwek extra vergine, ziołami prowansalskimi i świeżym czosnkiem. Jeśli lubicie smak oliwy, a do tego dobierzecie odpowiedni typ ziemniaków, to puree na pewno skradnie Wasze serca :) Prowansalskie puree jest świetnym dodatkiem do ryb lub pieczonej piersi z kurczaka.



SKŁADNIKI:

0,5 kg ziemniaków (użyłam bardzo smacznej odmiany Augusta, są to ziemniaki typu kulinarnego BC, mączyste, doskonałe właśnie na puszyste puree, co ciekawe ich miąższ nie ciemnieje, dlatego świetnie nadają się również na placki ziemniaczane)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ

1/4 do 1/3 szklanki oliwy z oliwek extra vergine
1 łyżka masła
2-3 ząbki czosnku
1-2 łyżeczki suszonych ziół prowansalskich
kilka kropel soku z cytryny

WYKONANIE:

Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie, przeciskamy przez praskę do ziemniaków lub ugniatamy. Dodajemy łyżkę zimnego masła. Do rondelka wlewamy oliwę, dodajemy zioła i przeciśnięty przez praskę czosnek oraz sok z cytryny. Oliwę lekko podgrzewamy, aby zioła i czosnek uwolniły swój aromat. Dodajemy do ziemniaków i mieszamy.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.








Jedzmy ziemniaki ! O typach kulinarnych raz jeszcze

W Nowym Roku ruszam z cyklem potraw z ziemniaków. Będzie retro, będzie też nowocześnie, po polsku, po francusku, czesku... Ziemniaki uwielbiam od dziecka, a niedawny udział w ziemniaczanych warsztatach kulinarnych to uwielbienie jeszcze bardziej podgrzał :) Cykl potraw z ziemniaków będzie miał na celu nie tylko zebranie pysznych przepisów, ale również wydobycie tego wspaniałego warzywa z mroków krzywdzących stereotypów i zaniedbania. Mamy ponad 120 odmian ziemniaka, a mimo to dla wielu pozostaje on bezimienną bulwą. Brak nazwy i typu kulinarnego w miejscu zakupu może zniechęcać do eksperymentowania. W dzisiejszych czasach mówi się głośno o tym jak być świadomym konsumentem, jak nie kupować przysłowiowego kota w worku, dlaczego więc nadal dajemy sobie wciskać bezimienne ziemniaki, z których potem nie zawsze wychodzą nam dobre placki ziemniaczane... Dlatego szczerze zachęcam Was do zapoznania się z typami kulinarnymi ziemniaków, i co istotne, do wymagania takich informacji od sprzedawcy. Różne ziemniaki to różne smaki! Wybór odpowiedniego typu kulinarnego to połowa sukcesu potrawy. Ta wiedza pozwoli wyczarować wspaniałe ziemniaczane dania. A jest ich nieskończenie wiele... Frytki i chipsy to naprawdę nie jest szczyt ziemniaczanego wysublimowania... Odkryjmy ziemniaka na nowo, nałóżmy mu koronę, którą od lat powinien już z dumą nosić!


TYPY KULINARNE ZIEMNIAKÓW

TYP KULINARNY (KONSUMPCYJNY) TO OKREŚLENIE ZIEMNIAKÓW POD KĄTEM ICH PRZYDATNOŚCI DO OKREŚLONYCH POTRAW I CECH MIĄŻSZU PO UGOTOWANIU

TYP A – SAŁATKOWY 
Miąższ po ugotowaniu pozostaje zwięzły, dający się łatwo pokroić w plastry, kostkę albo ósemki. Typ doskonale nadaje się na sałatki, smażone ziemniaki i do zup. Nie rozpada się. 
Odmiany: Venezia, Bellinda, Colette, Belana, Regina

TYP AB - (pośredni) sałatkowy/ogólnoużytkowy
Odmiany: Viviana, Vineta

TYP B – OGÓLNOUŻYTKOWY 
Miąższ po ugotowaniu jest dość zwarty, ale pod widelcem lekko się rozgniata. To ziemniaki jedzone najczęściej jako składnik obiadów w towarzystwie mięsa i sosu.
Odmiany:  Red Sonia, Bellarosa, Rosalind, Jelly, Colette, Nandina, Georgina, Red Fantasy, Ewelina

TYP BC - (pośredni) ogólnoużytkowy/mączysty
OdmianyAugusta, Jurata 

TYP C – MĄCZYSTY
Po ugotowaniu ziemniaki łatwo się rozsypują. Doskonałe do przygotowania placków, klusek, pyz, puree, frytek i do pieczenia.
Odmiany:  Omega, Agria

ZIEMNIAKI SĄ ZDROWE!

Wbrew obiegowym opiniom ziemniak jest bardzo mało kaloryczny - 69 kcal/100 g. Tak niska ilość kalorii i zawartość błonnika (2-2,5%) powoduje, że jego spożycie jest korzystne dla dzieci i osób dorosłych. Węglowodany i białko roślinne (2%) są również łatwo przyswajalne.
Zawartość witaminy C, B, PP, E i K oraz potas i magnez powoduje, że spożywanie ziemniaków odkwasza organizm, a związki fenolowe zmniejszają agregację czerwonych płytek. Obniżają ciśnienie. Tyrozyna jest jednym z substratów do produkcji dopaminy, bez której popadamy w depresję. (Źródło informacji - Europlant Handel Ziemniakami).










sobota, 14 grudnia 2013

Świąteczne śledzie piernikowe

Dla tych, którzy lubią ekspresowe potrawy również na święta, proponuję szybkie śledzie o słodko - korzennym smaku... piernikowym. Pachną i smakują mega świątecznie :)  Koniecznie spróbujcie! 



SKŁADNIKI (na ok 25 dag śledzi):

25 dag filetów śledziowych solonych ledzie należy wypłukać, zalać zimną wodą i wstawić do lodówki na 3-4 godziny do wymoczenia)
1 cebula 
2-3 łyżki rodzynek
150 ml oleju rzepakowego
1 łyżka białego octu winnego (na 150 ml oleju)
2 łyżeczki przyprawy do piernika (wybrałam taką, która ma w składzie cukier, cynamon, goździki, kakao, kolendrę, ziele angielskie i gałkę muszkatołową; nie obawiajcie się cukru ani kakao, świetnie podkręcają smak śledzi!)
świeżo zmielony czarny pieprz

WYKONANIE:

Wymoczone śledzie osuszamy i kroimy w około 2,5 cm paski. Cebulę kroimy w cienkie półplasterki, wkładamy do miseczki i zalewamy wrzątkiem. Po kilku minutach odcedzamy i studzimy (można przelać na sicie zimną wodą). Olej mieszamy z octem. W niedużej misce układamy warstwę cebuli, posypujemy przyprawą do piernika, następnie układamy śledzie i również posypujemy przyprawą oraz pieprzem. Dodajemy rodzynki i zalewamy częścią oleju wymieszanego z octem. Układamy analogicznie kolejną warstwę i zalewamy pozostałą częścią oleju. Śledzie powinny przegryźć się w lodówce przez co najmniej dobę.



niedziela, 8 grudnia 2013

Zupa porowo-ziemniaczana

W poszukiwaniu idealnego smaku zupy ziemniaczanej sięgnęłam do klasycznego przepisu Julii Child oraz do tego, czego nauczyłam się na ziemniaczanych warsztatach kulinarnych. I tak powstała najlepsza, jak do tej pory :), kremowa zupa porowo-ziemniaczana, którą podałam ze szczypiorkiem oraz odrobiną skwarków i smażonej cebulki...


SKŁADNIKI (na ok 6-8 porcji):

40 dag białych części pora
70 dag ziemniaków (użyłam bardzo smacznej odmiany Bellarosa o typie kulinarnym B - odmiana ta ma charakterystyczną czerwoną skórkę)

O TYPACH KULINARNYCH ZIEMNIAKA TUTAJ 

3 szklanki bulionu z kurczaka (może być więcej, jeśli wolimy zupę mniej gęstą)
kilka łyżek klarowanego masła, ewentualnie oleju rzepakowego
200 ml śmietanki 30 %
sól, pieprz
gałka muszkatołowa (ok pół łyżeczki)
szczypiorek
opcjonalnie smażona cebulka i skwarki do okraszenia (5 dag zmielonej słoniny przetopiłam i dodałam cebulę pokrojoną w kosteczkę, aby się w niej usmażyła, doprawiłam odrobiną soli)

WYKONANIE:

Białe części pora kroimy wzdłuż, dokładnie myjemy i kroimy w cienkie paski. Na patelni rozgrzewamy klarowane masło lub olej, dodajemy pory i dusimy na małym ogniu pod przykryciem około 15 minut, mieszając co jakiś czas. Pory nie mogą zbrązowieć, a tylko się zeszklić i zmięknąć. Następnie dodajemy ziemniaki pokrojone w drobną kostkę, mieszamy z porami i dusimy pod przykryciem kolejne 15-20 minut na bardzo małym ogniu. Również mieszamy co kilka minut, aby nic nie przywarło do dna i się nie przysmażyło. Następnie przekładamy wszystko do garnka, zalewamy bulionem (na początek 3 szklanki) i gotujemy pod przykryciem do zupełnej miękkości. W tym czasie przygotowujemy skwarki i cebulkę. Zupę blendujemy, dodajemy śmietankę i doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową, zagotowujemy. Ja pozostawiłam zupę o konsystencji kremu, jeśli wolicie mniej gęstą, można dodać więcej bulionu i doprawić. Zupę posypujemy szczypiorkiem i niewielką ilością skwarków z cebulką.

Ziemniaki do tego przepisu dostarczyła firma Europlant Handel Ziemniakami Sp. z o. o.,  zajmująca się produkcją kwalifikowanych sadzeniaków do profesjonalnej hodowli ziemniaków.




Naleśniki ze szpinakiem, fetą i ricottą zapiekane w sosie pomidorowym

Tym razem złagodziłam tradycyjne połączenie szpinaku i fety dodatkiem delikatnego włoskiego serka ricotta. Takim nadzieniem można faszerować nie tylko naleśniki, ale i pierożki, makaronowe muszle czy cannelloni, a także ciasto francuskie. Naleśniki z tym pysznym farszem zapiekłam dodatkowo z sosem pomidorowym, który przygotowuje się błyskawicznie, bo tak naprawdę ten sos robi się sam :)


SKŁADNIKI (na 12 naleśników):

450 g mrożonego siekanego szpinaku
125 g serka ricotta
125 g sera feta
2-3 ząbki czosnku
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
sól, pieprz
1 łyżeczka cukru
2 łyżki oliwy z oliwek

1 puszka pomidorów pelati
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka suszonego oregano
szczypta cynamonu
sól, pieprz

12 naleśników klasycznych lub pełnoziarnistych

przepis na klasyczne naleśniki tutaj (trochę większą ilość)
przepis na naleśniki pełnoziarniste tutaj



WYKONANIE:

Zaczynamy od zrobienia naleśników.
Szpinak rozmrażamy w mikrofalówce, odciskamy na sicie nadmiar wody. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, smażymy kilka chwil i dodajemy szpinak. Doprawiamy solą, cukrem, gałką muszkatołową i świeżo zmielonym czarnym pieprzem i dusimy kilkanaście minut. W tym czasie przygotowujemy sos pomidorowy. Pomidory z puszki doprawiamy cukrem, solą, pieprzem, oregano i cynamonem i dusimy około 20-30 minut pod przykryciem, co jakiś czas mieszając. Pomidory w trakcie duszenia rozpadną się, zgęstnieją i utworzą pyszny sos. Na koniec wystarczy rozgnieść pomidory widelcem. Genialny dodatek cynamonu do pomidorów podpatrzyłam u Marietty Mareckiej. Rzeczywiście bardzo podkreśla pomidorowość pomidorów :) Gotowy szpinak mieszamy z fetą i ricottą, doprawiamy solą i pieprzem, jeśli jest taka potrzeba. Nadzieniem faszerujemy naleśniki (zawijamy w paczuszki lub podobnie, jak krokiety). Można też zawinąć w ruloniki i podsmażyć na patelni, a potem polać sosem. Ja umieściłam je w naczyniu do zapiekania, polałam sosem i zapiekałam w 200 stopniach przez 15-20 minut. Można też dodatkowo zapiec z serem mozzarella.


Sałatka z kaszą kuskus i fetą

Oto moja wolna (ale pyszna :)) interpretacja sałatki tabbouleh. Taka sałatka najlepiej smakuje latem, ale miałam na nią taką ochotę, że nie mogłam się powstrzymać i skusiłam się "zimowe" pomidory i ogórki :)



SKŁADNIKI:

pół szklanki kaszy kuskus (suchej, po namoczeniu zwiększy swoją objętość)
2 pomidory
pół długiego ogórka
pół czerwonej cebuli
2 łyżki posiekanego koperku
3 łyżki posiekanych listków mięty
3 łyżki posiekanej natki pietruszki
1-2 ząbki czosnku
ok 100 g  sera feta (niezbyt miękkiego)
kilka łyżek oliwy z oliwek
kilka łyżek soku z limonki lub cytryny
sól, pieprz czarny i pieprz ziołowy

WYKONANIE:

Kaszę kuskus zalewamy wrzątkiem (wg przepisu na opakowaniu) i lekko solimy. Pomidora można sparzyć i obrać ze skórki. Pomidora i ogórka kroimy w kosteczkę i umieszczamy w misce. Cebulę drobno siekamy. Dodajemy posiekany koperek, miętę, pietruszkę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Wszystko mieszamy z gotową (lekko ostudzoną) kaszą kuskus. Sok z limonki lub cytryny, oliwę, sól, czarny pieprz oraz pieprz ziołowy (ja dodałam sporą ilość, sałatka dzięki temu stała się jeszcze bardziej aromatyczna) mieszamy razem w miseczce i dodajemy do sałatki. Ser feta kroimy w małą kosteczkę, delikatnie mieszamy. Sałatkę można posypać ziołami i kosteczkami fety.